Tekst alternatywny

 

Delicate Diary : 


rollercoaster >> wtorek, 29 lipica 2008 22:19:55


no ładnie.
tak to jest jak się:
1 - nie za często bloga prowadzi;
2 - wkrada się nieporozumienie...
(przecież nie zawsze to co ostatnie jest jeszcze aktualne, rr... dużo się dzieje!

p.s. tylko jedno było (jest) dla mnie tym 'wszystkim'... reszta to dodatki... i jeśli się to all sypie to nie znaczy, że odpowiada za to tylko 1 osoba...)

a.d. 1...
a miałam pisać i co?
psińco. (wiem, 'budyń')

i tak
trwa sobie
uczuciowy rollercoaster...
(przynajmniej sobie wyrobię wytrzymałość emocjonalną) :P

czas... czas robi swoje. i zrobi. i uwaga, moje `ukochane ostatnio słowo: zobaczymy.

dziś.
Łagiewniki. ->
-> będzie dobrze :)
to się czuje - Ktoś czuwa.

koronka cudna była.

a kaplica wieczystej adoracji jest naprawdę piękna :)
(już wiem, gdzie będę bywać ;) )

Klucze.
zobaczymy co z tego wyjdzie...
(tak, tak, 'budyń' :D)

w każdym razie mam naprawdę pięknego Anioła na mieszkanie :)




czw/pt zaczyna się nowy 'rozdział'...
ciekawość i radość z lekką nutką niepewności...
cóż, panta rhei. :]



komentarze [0]

5781371 0
>> sobota, 12 lipica 2008 01:30:54


..................................................
..................................................
..................................................
..................................................
......................................................
....................................................
.......................................................
........................................................
..........................................................
...........................................................
.........................................................
.........................................................
..........................................................
............................................................
.................................

tak się posypało. o, tak.
wszystko.

ile razy może się sypać??...




zgubiłam się...



komentarze [1]

5768116 1
kolejny 'literotok' bez większego sensu. heh... >> piątek, 11 lipica 2008 00:37:37


plus pamiętnika, na który nikt nie zagląda? można pisać wszystko, i przynajmniej się 'wypisać'. lubię to. choć nigdy chyba się nie nauczę pisać totalnie 'prosto z mostu'. widać taki typ.

a teraz: dosyć.
wszystkiego dosyć.

nagromadzenie wody wewnątrz też nie robi dobrze. ale niektórzy nie potrafią stać się ' fontanną' i tylko czasem troszkę 'odkręcają kurki', kiedy już totalnie dosyć i kiedy nikogo nie ma. tak najlepiej.

najlepiej jak nikogo nie ma. też boli. ale chyba inaczej. lepiej?
ludzie zawsze będą zawodzić. tylko Jeden nie zawiedzie. dobrze, że choć ten Jeden...

a tak to nie ma na co liczyć. po co się ciągle 'przeliczać'? szkoda tylko, że duże zaufanie (naiwność?) ciągle zwodzi... trudno będzie to ograniczyć. no, nie za szybko na pewno.

no bo co kogo obchodzi jakiś ludzik z Zadupia z pokręconą rodziną i środowiskiem nie do końca dla niego dopasowanym? w takiej masie krzyku nie słychać. płotki muszą płynąć z prądem.

(może faktycznie nie ma co zbierać i 'sklejać na nowo'. po co się babrać z klejeniem, skoro nowe jest ładniejsze. i łatwiejsze. wszyscy lubią nowe. dlatego wszystko robi się słabe i zużywalne, żeby szybciej zmienić na nowe. ach, pieniądze...)
no, każdy wraca do siebie.
Wielki Świat. i mały świat. wielkie 'łup' i wielkie nic. wielkie złudzenia (chyba była taka książka Balzaca...)
chociaż co do tych 'zderzeń' to Hegel miał całkiem ciekawą teorię. ale to tylko teoria. zderzające się tezy i antytezy zostawiam filozofom.

do niewidzenia się z Państwem. życie płynie dalej, płotki dalej płyną z prądem... za parę godzin będą wyniki 'szczęśliwców' przyjętych do szanownego grona studentów... gorsze egzemplarze jeszcze się pomęczą. jak się nie uda to zawsze można wyjechać. Niemcy niedaleko. praca, potem stopniowa germanizacja. może się znajdzie jakiś bogaty 'Bauer' i wtedy zostanie się 'Panią Bauerową' i będzie się rodzić niemieckie dzieci, które pójdą do niemieckich szkół. chociaż teraz tam arabów też dużo. tylko, że potem wywożą dzieci do swoich krajów, a tam kobieta znaczy nic. ale cóż, w życiu łatwo nie ma.

cholera.

gadanie.

dosyć.

spać, spać i spać...
najlepsze co może być.
można uciec przed nieuchronną małomiasteczkową rutyną. i nic nie czuć. nic(!)

spać...


komentarze [2]

5767391 2

By Lejdi

 


Licznik

Księga gosci:
zobacz
wpisz się
O mnie
 
Avatar:

Ulub mnie
Sznurki:
Ulubieni
Kluby

Archiwum 
2006
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (2)

2007
styczeń (3)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (1)

2008
luty (2)
marzec (4)
czerwiec (1)
lipiec (3)
sierpien (2)
październik (1)

2009
styczeń (1)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2010
styczeń (1)
marzec (1)

Design
 Design by Lejdi. For Ale-Szablony.